Rozterki duszy i serca pragnienia

poezja

Radość matki

Za oknem wieje,
pada i jedna na to rada,
jedynie parasol i kalosze
i z humorem dni kapryśnej jesieni znosić.

Ja dziś biegam od rana,
mimo deszczu uradowana,
bo ma córa przyjedzie
i dwa dni ze mną będzie.
Lubię nasze rozmowy łóżkowe,
Nocne party pidżamkowe,
takie babskie baju,baju
i miło jest jak w raju. 

Toteż biegam,piekę i gotuję
wszystko co córuni smakuje.
Spełniając kulinarne marzenie,
wzięłam się za pasztetu pieczenie.
Flaczki też się gotują,
buraczki już dobrze się czują,
bigosik jeszcze dolatuje.
Wobec tylu zajęć przyjemnych,
pogoda mnie nie interesuje.

Chciałam podzielić się z Wami,
zwyczajną radością matki,
której serce tęskni do swej dziatwy.  
 

odwiedzin: 683178
do góry