Rozterki duszy i serca pragnienia

poezja

CZAS NA ZMIANY

JAK ĆMA

Obudziłam się któregoś dnia zdziwiona jaśniejszym światłem niż zwykle,które snuło się po domu jak ciepło z ogniska,nad którym tańczą radośnie iskry.Zniknął cień smutku,pojawił się promyk nadziei,że czas traumy zakończony i może być już tylko lepiej. Otworzyłam szeroko oczy i miałam ochotę krzyczeć z radości,lecz wziąwszy głęboki oddech poczułam cierń,on nadal tkwił głęboko i dawał o sobie znać,gdy tylko pojawiały się chmury. Runął tamten czas jak spróchniałe drzewo powalone przez piorun podczas burzy.Nie było co zbierać,wypaliło się do dna,a popiół rozwiał wiatr,lecz blizny wciąż dawały znać skąd się wzięły. Poczułam się nagle jak ćma,która leci w stronę światła lękając się ognia.Czasem i światło dnia budził mój lęk i obawy,czy zaraz nie pojawi się burza i spokój diabli wezmą.Noc rozstawiała po kątach swoje strachy,musiałam odwracać twarz do ściany i modlić się o spokojny sen.O poranku,powoli otwierałam oczy chroniąc je przed nadmiarem światła,żeby nie tracić ostrości obrazu.Szłam ostrożnie patrząc pod stopy chcąc bezboleśnie wydostać się z zaklętego kręgu,zapomnieć ból i zacząć żyć od nowa.

***

Buja się dusza na cieniutkiej linie

Spowita cała we mgle,jęknie boleśnie

W smutku utonie,na chwilę zaśnie

Ułudą okryta wierzy,że ból przeminie

Lecz jawa oczy pali,goryczą łzy truje

Choć dusza się już nie żali -

To ból wciąż się czai, by jej słabością się nakarmić!

***

Wypełzają jak robactwo

Ze wszystkich kątów

Przy zgaszonym świetle

Nabierają potwornych kształtów

W słońcu bledną Mackami uczepione duszy -

Duchy przeszłości

Szukają karmy

Atakują w chwilach słabości

Zaglądają samotności w oczy

***

Czas zapomnieć

kiedy pomyślę o jutrze

na myśl przychodzi mi wczoraj

o dzisiaj martwić się nie muszę

najwyższa jednak pora

zapisać czyste karty

powiedzieć głęboko skrywane

uczucia w sercu otwartym

zamalować słońcem ból bliznami zorany

cieszyć się do końca zmierzchu

odwiedzin: 684740
do góry